Nowy Jork, Seul, Warszawa – co łączy te miasta?

Miasto przyszłości, to inteligentne miasto. Co do tego, nie mam wątpliwości. Ale może przy tym być ładne i świecić milionami ekranów. I mimo, że niektóre miasta na świecie gaszą światła na noc, to ja bym bardzo chciał, by centrum Warszawy wyglądało chociaż w części tak, jak to w Nowym Jorku. Samsung pewnie zresztą też, bo zarobiłby przy tym kupę kasy. Dzięki ekranom LED, które ma w ofercie.

- Advertisement -

Dotąd duże ekrany LED kojarzyły się głównie z wyświetlaniem reklam. W zasadzie to ich podstawowa rola. Ale świat, w którym żyjemy cały czas się zmienia i ma coraz to inne, bardziej świadome potrzeby. Na tak dużych nośnikach mogą też być pokazywane ważne komunikaty, wiadomości czy nawet wydarzenia sportowe. Wszystko zależy od tego, jak dana firma/marka chciałaby zaangażować swoich klientów. Sposobów na to jest mnóstwo. Popatrzcie, jak to robią najlepsi.

Błyszczący Nowy Jork

Times Square to jeden z symboli Nowego Jorku, który zachwyca liczbą kolorowych reklam krzyczących z wszechobecnych telebimów. Jednak obecny kształt tego niezwykłego placu nie byłby możliwy bez szerokiego wykorzystania technologii LED. Dobitnie świadczy o tym ukończona w ubiegłym roku instalacja ogromnej ściany wizyjnej na kultowym budynku One Times Square. Zainstalowane przez Samsunga nośniki zajmują powierzchnię aż 1081 m2 (wielkość pięciu kortów tenisowych) i tworzą jedną z największych i najbardziej kosztownych tego typu instalacji na świecie. Nowoczesne ekrany kontrastują z umieszczoną na szczycie 25-piętrowej budowli słynną, opadającą w ostatni wieczór roku kulą, która jest centralnym punktem, nowojorskich tradycji sylwestrowych.

Technologiczny Seul

Miano jednego z najbardziej rozwiniętych technologicznie miast na świecie dzierży Seul. Metropolia w harmonijny sposób łączy tradycję z nowoczesnością i jest domem dla jednych z dwóch największych firm produkujących elektronikę. Nic dziwnego, że miasto jest poligonem doświadczalnym dla przepięknych instalacji wizualnych, takich jak zakrzywiony ekran LED, zainstalowany na K-Pop Square w dzielnicy Gangam-gu w Seulu. Instalacja działa już od dwóch lat, ale prawdziwą sławę przyniosła jej realizacja koreańskiego studia projektowego d’strict zrealizowana wiosną 2020 roku. Na ogromnym ekranie o powierzchni 1620 m2 (81 m szerokości i 20 m wysokości) wyświetlana jest „anamorficzna iluzja” prezentująca falę zamkniętą w gigantycznym akwarium.

Motyw zamkniętej w sześcianie fali można podziwiać także na innej spektakularnej instalacji w stolicy Korei. Mowa o ekranie „The Infinity Wall”, który zdobi lobby Nexen UniverCity.  Wykonana przez Samsung instalacja ponownie stała się areną do zaprezentowania niesamowitego pokazu wizualnego stworzonego przez studio d’strict. Mimo iż ekran mierzy „zaledwie” 30 metrów szerokości i 7 metrów wysokości to wrażenie z odbioru potęguje umiejscowienie go wewnątrz budynku.

Ekrany Warszawy

Do tego co powyżej niestety nam daleko. Ale mamy w naszej stolicy kilka ciekawych projektów. Jednym z nich jest instalacja ekranu składającego się z 98 kabinetów w restauracji Lobster House. Wyjątkowość tej realizacji polega na dopasowaniu kształtu wyświetlacza do ściany idącej wzdłuż schodów, dzięki czemu ekran widoczny jest z dwóch poziomów restauracji i stanowi najważniejszą część wystroju wnętrza. Efekt potęgują specjalnie zaprojektowane treści wideo i animacje podkreślające charakter miejsca.

W Warszawie zainstalowano także pierwszy w tej części Europy wyświetlacz The Wall for luxury living. Z zabytkowych murach Hotelu Europejskiego, w specjalnie zaaranżowanej przestrzeni HE Concept Store można podziwiać technologię microLED. HE Concept Store to luksusowy butik, niekonwencjonalna galeria sztuki i miejsce spotkań, którego kluczowym elementem wystroju jest ponad 100-calowy The Wall Luxury.

LED

Przy okazji polskich realizacji warto też wspomnieć o największym w Polsce i jednym z największych w Europie ekranów wizyjnych o powierzchni 700 m2, który zamontowano w studiu telewizyjnym Polsat Sport. Do dyspozycji dziennikarzy, gości i obsługi studia są cztery plany zdjęciowe, w tym: specjalne miejsca do omawiania statystyk meczowych, plan z dotykowym ekranem do rozrysowywania i szczegółowej analizy meczowych sytuacji oraz green box, który w sposób wirtualny przenosi prezenterów i dziennikarzy na boisko.

I co, fajne nie? Zobaczycie, że z czasem będzie tego więcej. Zarówno w miastach, jak i komercyjnych budynkach. W domach zresztą też. Ja chętnie bym sobie wrzucił na ścianę całą ścianę jeden wielki ekran. No, ale na tę fanaberię to będę musiał jeszcze trochę poczekać…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here