Efekt pandemii: chcemy 5G zamiast stacjonarnego internetu w domu

Ericsson przeprowadził badanie, z którego wynika, iż 83 % osób twierdzi, że technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT) w dużym stopniu pomogły im w radzeniu sobie ze skutkami pandemii.

- Advertisement -

Największe poczucie wsparcia zadeklarowali tzw. millenialsi rozwijający swoją karierę zawodową, ale również rodzicie pozostający w domu z dziećmi i seniorzy. Czyli jakby na to nie patrzeć – niemal wszyscy.

Seniorzy uważają, że technologie pomogły im zwłaszcza w utrzymywaniu kontaktu z rodziną i przyjaciółmi. Wśród tej grupy społecznej, 4 na 10 sklasyfikowało rozmowy wideo jako jedną z trzech najważniejszych usług komunikacyjnych. W końcu nauczyli się korzystać z FaceTime, Zoom, WhatsApp czy jeszcze kilku innych aplikacji. Gdyby nie pandemia, pewnie raczej by tego nie zrobili.

Potrzebna jest wydajna sieć oraz pomoc użytkownikom

Cieszy fakt zwiększonej aktywności technologicznej niemal wszystkich grup społecznych, ale faktem jest, że zwłaszcza w okresie izolacji społecznej, sieci telekomunikacyjne przezywają prawdziwy test. Wielu użytkowników smartfonów liczy na to, że dostawcy usług będą kreatywni w spełnianiu nowych wymagań i potrzeb swoich klientów oraz społeczności. 60% konsumentów uważa, że bardzo ważne jest, aby dostawcy usług utrzymywali odporność i jakość sieci. Co więcej, jak mówi Marcin Sugak, ekspert w Ericsson, większość klientów oczekuje, że operatorzy będą pomagać pracownikom tzw. pierwszej linii, takim jak np. pracownicy służby zdrowia, przyznając im bezpłatne pakiety danych oraz połączeń głosowych. Respondenci oczekują również, że operatorzy nie będą naliczać i pobierać odsetek za opóźnienia w płatnościach i zniosą wszelkie istniejące limity danych. Innymi słowy, konsumenci w dobie kryzysu wymagają od operatorów prospołecznych działań i zwiększonych działalności technologicznych.

5G pomocne w dobie pandemii

Nie ma co ukrywać, że Ericssonowi mocno zależy na promocji 5G, bo tam dla nich leżą pieniądze. Stąd wiele raportów ukierunkowanych na ten obszar. Z drugiej strony faktem jest, że 5G mogłaby zaoferować większą przepustowość i prędkość, niż 4G. Ponadto 5G ma niesamowite zastosowanie w medycynie. O tym już pisałem tutaj. W skrócie – specjaliści medyczni mogliby wykorzystać 5G do sterowania sprzętem medycznym za pośrednictwem centrów łączności czy też roboty obsługujące 5G mogłyby przeprowadzić testy, skracając czas potrzebny personelowi medycznemu na spędzanie czasu w pomieszczeniach o rygorze zakaźnym. Możecie powiedzieć, że to trochę brzmi jak science fiction. I tu muszę Was zdziwić. Ostatnio miałem okazję zobaczyć, jakim sprzętem i możliwościami dysponuje jeden z najnowocześniejszych szpitali w Polsce – w krakowskim Prokocimiu. Dla kogoś, kto ma hopla na punkcie technologii, to jak wycieczka do piaskownicy pełnej fajnych zabawek.

5G zamiast internetu stacjonarnego

Biorąc pod uwagę fakt, iż większość internetu stacjonarnego jest oferowana przez dostawców kablówek, a znaczna część społeczeństwa, głównie tego młodszego, zastępuje telewizję internetem, netflixem czy youtubem coraz mniej dziwi fakt, że 23% przebadanych przez Ericssona uważa, że mobilny dostęp szerokopasmowy jest dla nich ważniejszy od stacjonarnego.

Ponad 30% respondentów chce zainwestować w usługi 5G i lepsze szerokopasmowe łącze w domu, aby być przygotowanym na potencjalny kolejny kryzys. „Pandemia spowodowała zwiększone wykorzystanie wielu usług ICT, które umożliwiły konsumentom zbudowanie „nowej normalności” opartej na łączności. Stworzyło to również namacalne podstawy dla roli, jaką 5G może odegrać we wzbogaceniu usług i ułatwieniu zarządzania podobnym kryzysem w przyszłości” – mówi Marcin Sugak.

5G w Polsce

Oczywiście musimy pamiętać o tym, że powyższe wyniki, to jedynie badanie przeprowadzone przez firmę Ericsson. Respondenci często odpowiadają mocno życzeniowo, bo jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. 5G, czyli bardziej wydajny i szybki internet to jedno, a drugie to oferta operatorów i zasięg. W każdym razie, nie ma co ukrywać 5G to przyszłość. I w Polsce technologia ta jest już dostępna, jednak konieczne jest przydzielenie odpowiednich pasm i częstotliwości. Sam Ericsson twierdzi, że jego sprzęt jest gotowy do pracy w 5G już od 2015 roku. Jest to możliwe dzięki aktualizacji do 5G za pomocą zdalnej instalacji oprogramowania. Do tej pory do operatorów na całym świecie wysłanych zostało ponad 5 milionów anten 5G. Komisja Europejska oczekuje, że do 2025 r. kraje członkowskie będą posiadać szerokie pokrycie siecią 5G. W lutym 2020 r. Ericsson ogłosił uruchomienie komercyjnej sieci 5G 
z operatorem Polkomtel oraz badawczej sieci na Politechnice Łódzkiej. Prowadzi także testy 5G z innymi operatorami w Polsce. No co tu dużo gadać – kto z Was nie chciałby jeszcze szybszego internetu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here